piątek, 13 czerwca 2014

Rozdzial 30

Gdy tylko znalazłam się w samochodzie,zasnęłam.W pewnym momencie poczułam czyjeś ręce na moim brzuchu i lekko uchyliłam powieki.
-Spokojnie.Śpij sobie.-Usłyszałam Liama,byłam tak zmęczona,że z powrotem zamknęłam oczy.Słyszałam jeszcze jakieś szmery i czułam,że się przenosimy,ale po chwili zasnęłam na dobre.Byłam im wdzięczna,że mnie znowu nie budzili.W końcu w LA było dopiero 18:30 ale w Londynie była 3 w nocy,więc mój normalny czas do spania.

2 godziny później

Leżałam na bardzo wygodnej kanapie,jednak coś mi w niej nie pasowało.Ciągle się wierciłam i nie mogłam się ułożyć.W końcu się wściekłam i podniosłam się do pozycji siedzącej. Przetarłam zaspane oczy,a w pomieszczeniu nikogo nie ujrzałam,chociaż dobrze słyszałam chłopaków i jeszcze jakieś obce osoby.Leniwie wstałam i wyszłam z małego pokoju gdzie się znajdowałam,przeszłam,przez wąski korytarz i weszłam do pomieszczenia z kąt dochodziły te wszystkie głosy.
-O księżniczka się obudziła.-Pierwszy zauważył mnie Liam.-Siedział najbliżej wejścia więc leniwie do niego podeszłam i usiadłam mu na kolanach.
-Spaćććć...-Mruknęłam.
-To po co wstawałaś?-Spojrzał na mnie Harry który miał już nowy tatuaż na ręce zawinięty w folię.
-Bo ta sofa wbijała mi się dupe-Ziewnęłam a mężczyzna który siedział na krześle niedaleko zaśmiał się.
-No wiesz,nowością to ta kanapa nie świeci,ale jakoś my nie narzekamy.-Powiedział z uśmiechem.
-Wiesz taka księżniczka na ziarnku grochu.-Zwrócił się do niego loczek.
-Człowieku nie wkurzaj.-Spojrzałam na niego.Znów przymknęłam oczy i wtuliłam się w Liama a wtedy jeszcze jakiś inny koleś powiedział,że już skończył.Obwiązał rękę Zayna w tą śmieszną folię i mogliśmy się z tam tond zmywać.Wszyscy się pożegnaliśmy a ja ledwo żywa doszłam do samochodu.Jak minęła droga?Powiem tak nic z niej nie pamiętam,bo gdy tylko przyłożyłam głowę do oparcia to zasnęłam.
-Liluś kochanie.Wstawał.-Usłyszałam głos Liama przy uchu.
-Ymmm..-Mruknęłam i przewróciłam się na drugi bok.
-Och.-Westchnął chłopak,a ja po chwili poczułam jak ktoś odpina mój pas i bierze mnie na ręce.Wtuliłam głowę w tors chłopaka i takim oto sposobem znalazłam się u siebie w pokoju.Brunet posadził mnie na łóżku i  wtedy uchyliłam leniwie powieki.Okazał się,że to wcale nie Liam mnie niósł a Zayn.
-Lila idziemy na imprezę.Jakby co to bok w pokoju jest Liam a po drugiej stronie Niall,oni zostają.-Wytłumaczył mi.
-Ok,to dobranoc.-Już chciałam się położyć gdy odezwał się Harry.
-A może przebrała byś się w piżamę,będzie ci wygodniej.-Z jednej strony nie chciało mi się wcale wstawać,ale z drugiej loczek miał rację,że w zwykłych ciuchach będzie mi niewygodnie.Leniwie wstałam,wzięłam z walizki piżamę i poszłam do łazienki.
Przebrana i umyta wyszłam a Harry szukał jeszcze czegoś w torbie.Wślizgnęłam się szybko pod kołdrę i ułożyłam wygodnie na materacu.Brunet usiadł obok mnie.
-To dobranoc malutka.Śpij dobrze.-Uśmiechnął się szeroko i pocałował mnie w czoło.To było bardzo miłe i podobało mi się.Poczułam się jakbym znowu miała 5 lat i rodzice kładli mnie spać.
-Dobranoc Harry.Dobrej zabawy-Powiedziałam ziewając,chłopak się zaśmiał,włączył mi lampkę nocną a wyłączył duże światło i skierował się do wyjścia.
-Harry,-Zawołałam jeszcze.
-Tak?-Odwrócił głowę w moim kierunku.
-Dziękuje,że jesteście.-Powiedziałam na wpół żywa.
-Nie ma za co.A teraz śpij i niech przyśnią ci się same dobre rzeczy.-Szepnął i wyszedł.Długo nie potrzeba było czasu abym znów zasnęła.


20 Grudnia Czwartek 2:39

 Usłyszałam walenie w drzwi był środek nocy i nie chciało mi się wychodzić z łóżka,po paru sekundach hałas ustał a wtedy usłyszałam otwierające się drzwi.
-Harry po cichu Lila śpi.-Mówił Liam.
-Oczywiście,kochaniutki.Nie mów mi co mam robić,bo wiem ja to najlepiej.-Odezwał się Harry.Na kilometr było słychać jego zawieszający się co chwile głos.Mówił w taki śmieszny sposób jaki pijane osoby mają z zwyczaju.
-Ciiii.-Próbował go uspokoić brunet.
-No tak Ciiii,ale kurna te buty są za duże,nie mogę przez nie iść.
-No taa..to chyba nie przez buty.-Mruknął Liam.
-A wiesz powinni robić mi buty na zamówienie.Specjalnie dla Harry'ego.
-I co jeszcze,może gacie będą ci szyć.-Usiadłam gwałtownie na łóżku,bo już po woli nie wytrzymywałam ze śmiechu.Harry mówił w taki sposób,że po prostu nie dało się utrzymać powagi.
-O Lilka czemu nie śpisz?-Zdziwił się brunet.
-Jak byś nie wiedział.-Spojrzałam na niego.Wtedy Harry runął jak długi na łóżku,że aż było słychać jak sprężyny się pod nim uginają.
-Boże co z człowiek.-Westchnął Li i zaczął mu ściągać buty.
-Ejjjj...zostaw je,ja je kocham,one muszą być ze mną....-Protestował loczek,a ja tylko siedziałam na łóżku i śmiałam się z tego co mówi.Paplał coś o swoich boskich loczkach,że pasują do jego boskich butów i,że za chwile wyrosną mu boskie skrzydła.Liam mówił mu że ma się położyć a ten dalej gadał jakieś głupoty.Nagle zatrzymał się w środku słowa i nastała cisza.
-No widzisz nawet już nie wiesz co chcesz powiedzieć,więc dobranoc.-Odezwał się do niego brunet.Harry jak by tego w ogóle nie usłyszał,zaczął siłować się ze swoją kieszenią w spodniach i po chwili wyciągnął telefon.
-Musze zadzwonić do Taylor.-Mruknął pod nosem.Wszystko było by dobrze gdyby dziewczyna była w Anglii bo taj jest już ok 10,ale ona też jest w LA i z tego co wiem będzie nawet juro zobaczyć występ chłopków,więc trzeba było go jakoś powstrzymać,żeby jej nie obudził.Już miałam krzyczeć żeby tego nie robił gdy ten wybrał jej numer.
-Harry przestań przecież ona śpi.Jutro z nią pogadasz.-Liam chciał mu zabrać telefon,ale w tamtym momencie blondynkachyba odebrała,bo na twarzy loczka zawitał szeroki zwycięski uśmiech.
-I co nie śpi.-Wytknął język.
-Bo ją obudziłeś geniuszu.-Szepnęłam do siebie,jednak Liam też to usłyszał i się zaśmiał.Wtedy Harry zaczął nucić jakąś piosenkę,a po chwili zaczął śpiewać.

"Zadzwoniłem jedynie po to, by powiedzieć , że Cię kocham
Zadzwoniłem jedynie po to, by powiedzieć jak bardzo mi zależy
Zadzwoniłem jedynie po to, by powiedzieć, że Cię kocham
I wyrażam to z głębi mojego serca

Zadzwoniłem jedynie po to, by powiedzieć , że Cię kocham
Zadzwoniłem jedynie po to, by powiedzieć jak bardzo mi zależy
Zadzwoniłem jedynie po to, by powiedzieć, że Cię kocham
I wyrażam to z głębi mojego serca"

Był to refren mojej ulubionej piosenki Stevie'go Wonder'a-I Just Called to Say I Love You.Pomimo procentów w jego krwi śpiewał tak jakby nic nie pił tego wieczoru.Jego głos była taki jak zawsze.Na końcu trochę mu się to pomieszało,ale i tak nie było najgorzej.Gdy skończył swój popis dziewczyna mu coś powiedziała a ten z jeszcze większym uśmiechem niż poprzednio rozłączył się.
-No to teraz możesz iść spać.-Załamał ręce brunet i wstał z fotela.
-Nie bo jeszcze skrzydła mi nie wyrosły.-Gdy to usłyszałam prawie leżała na ziemi ze śmiechu.
-Lila ide po jakieś proszki nasenne,bo za chwile go normalnie uduszę.-Liam wstał i wyszedł z pokoju.
-Gdzie są moje skrzydła?-Mówił zawiedziony odwrócił się i patrzył na swoje plecy.
-Harry ty nie masz skrzydeł.-Zaśmiałam się.
A włąsnie,że mam-Powiedział jak małe dziecko i więcej się nie odzywał,siedział tylko na łóżku i jak zahipnotyzowany patrzył się w jeden punkt na ścianie.Miałam wrażenie,że za chwile zaśnie.Zachciało mi się do toalety więc szybko stała i poszłam do łazienki,a gdy wróciłam loczka nie było w pokoju.Za to drzwi balkonowe były otwarte,moje serce od razu zabiło szybciej.A jesli coś głupiego przyjdzie mu do głowy.Od razu wszystkie czarne scenariusze pojawiły się w mojej głowie.Stałam tak gapiąc się na to okno gdy do pokoju wrócił Liam.
-Gdzie on jest?-Spytał patrząc na puste łóżko.
-Tam,Liam on chyba che wypróbować swoje skrzydła.-Powiedziałam zdenerwowana.Od razu oboje rzuciliśmy się do otwartych drzwi.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
8 Komentarzy=Następny rozdział


Uwaga ogłaszam konkurs!!!

Pierwsza osoba która zgadnie jaką mam średnią na koniec roku szkolnego będzie mogła szybciej przeczytać następny rozdział.Zrobimy tak ten kto zgadnie napisze mi swój adres e-mail i ja w ciągu następnych 5 dni od odpowiedzi przyślę jej ciąg dalszy tego rozdziału.Nie wiem czy będzie to w całości ten rozdział który pojawi się na blogu czy troszkę mniej.To się okaże z czasem ile zejdzie mi na pisanie. Podpowiedź jest taka,że nie jest ona mniejsza niż 3.0. 
Na odpowiedzi czekam do poniedziałku czyli 16.06.14

A teraz druga dobra wiadomość. 

Jutro idę ostatni dzień do szkoły,bo w poniedziałek znowu mam wizytę u chirurga i nie będę mogła chodzić do szkoły aż do końca roku szkolnego więc będę miała więcej czasu na pisanie.Cieszycie się???

7 komentarzy:

  1. Jejku co harry chce zrobić. .... hmm masz średnią 3.2? Ja się cieszę że będziesz miała więcej czasu na pisanie :p życzę weny i czekam na kolejny.
    A harry po pijaku jest nsbdjsisbsb hahahahaha komiczny

    OdpowiedzUsuń
  2. Średnia to chyba 4.2 ... ?
    bhjbsajsbsajbjh rozdział!
    A j ateż mam skrzydełka.
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  3. średnia 4.81....?
    Świetny rozdział
    Czekam na nexta i życze weny

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie żadna z was nie zgadła ;//

    OdpowiedzUsuń
  5. między 3.9 a 4.0 lub 4.5 ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha...zgadłaś moja średnia to równe 4.0.Nie wiem jakim cudem to zrobiłam,bo na półrocze miałam 3.64.
      No dobra myślę,że następny rozdział wyślę ci jakoś w niedziele,i chyba nie będzie ona napisany w całości bo jestem właśnie w trakcie pisania.Mam twojego maila więc możesz się spodziewać nowej wiadomości niedługo.No i GRATULACJE ;))
      A do dziewczyn które nie zgadły,nie przejmujcie się bo na pewno kiedyś jeszcze zrobię jakiś konkurs czy coś podobnego,macie może jakieś pomysły?

      Usuń
    2. hahahaha tyle wygrać :) moja przyjaciółka stwierdziła że coś ze mną nie tak bo zawsze wygrywam takie zabawy xd ciesze się :) i czekam na część rozdziału i potem na cały na blogu :)
      Buziaki :*

      Usuń